Sierpień: zestaw obowiązkowy

Lipiec za nami. Sezon urlopowy dla kibiców boksu dobiega końca. W sierpniu czeka na nas kilka ciekawych pojedynków, które powoli wprowadzą nas                   w atmosferę wrześniowego starcia gigantów: Mayweather vs. Alvarez.

  • 3.08. Unicasville, Tomasz Adamek vs. Dominick Guinn

Tomasz wraca po dłuższej przerwie. W ringu mamy zobaczyć innego Adamka: szybkiego, dynamicznego, zdyscyplinowanego i nie wdającego się w niepotrzebną bijatykę. Walka w Unicasville pozwoli odpowiedzieć na pytanie: czy Tomasza stać jeszcze na boks na najwyższym poziomie? Guinn to żaden wirtuoz, ale jeśli Adamek będzie się    z nim męczył, to potencjalny pojedynek z Bryanem Jenningsem może przejść mu koło nosa.

kal

fot. flickr.com by counting chest bullets/CC

  • 3.08. Leicester, Riddick Bowe vs. Mark Potter

Tak, to nie jest pomyłka. Obaj panowie zmierzą się podczas gali w Leicester. Ze względu na stan ich zdrowia i przygotowanie kondycyjne organizatorzy skrócili rundy do 2 minut. Riddicka Bowe znamy wszyscy. Najciekawsza informacją na temat Pottera jest jego ringowy przydomek: „Wielki biały rekin”. Bez komentarza…

  • 16.08. Chicago, Andrzej Fonfara vs. Gabriel Campaillo

Poważny sprawdzian dla naszego mistrza IBO. Campaillo to utytułowany i doświadczony pięściarz, który bił się z najlepszymi w swojej kategorii. Zwycięstwo Fonfary postawiłoby go w gronie czołowych pięściarzy w półciężkiej. Polak musi pokazać się z dobrej strony, bo walka odbędzie się na stadionie Chicago White Sox i będzie transmitowana przez telewizję ESPN2.

  • 16.08. Chicago, Artur Szpilka vs. Mike Mollo

O pierwszej walce tych panów już pisaliśmy. Nie widzimy przeciwskazań żeby Mollo po raz drugi pokazał wszystkim, że Szpilka światowej czołówki nie zawojuje.

  • 17.08. Cardiff, Nathan Cleverly vs. Sergiej Kowaliew

Cleverly po raz szósty będzie bronił swojego pasa WBO w kategorii półciężkiej. I może to być najtrudniejsze zadanie w jego karierze, bo Kowaliew to bardzo groźny panczer. Chwila nieuwagi i tytuł mistrzowski zmieni właściciela.

  • 17.08. Atlantic City, Daniel Geale vs Darren Baker

Australijczyk Geale to obecnie mistrz świata federacji IBF i nr.3 w dywizji średniej. Przed nim są jedynie: Sergio Martinez i Gienadij Gołowkin. Kibice boksu maja nadzieję, że zwycięzca tego pojedynku pod koniec roku skrzyżuje rękawice właśnie z Gołowiknem. Więcej o sytuacji w kategorii średniej tutaj.

  • 24.08. Szwerin, Kubrat Pulew vs. Tony Thompson

Walka o być albo nie być dla obu. Zwycięstwo otwiera Pulewowi drogę do pojedynku o pas mistrza świata. Thompson, po tym jak dwukrotnie udowodnił, że David Price ma szklaną szczękę, ma wszelkie prawo, by wierzyć w swój (kolejny) powrót do światowej czołówki.

  • 24.08. Carson, Abner Mares vs Jhonny Gonzalez

Jeśli chcecie zobaczyć pojedynek dwóch meksykańskich bulterierów, to musicie zarwać noc z 24 na 25 sierpnia. Mares to bokser jeszcze niepokonany. Jest wschodzącą gwiazdą stajni Golden Boy Promotions i telewizji Showtime. Podczas gali w Carson będzie po raz pierwszy bronił pasa WBC w kategorii lekkiej. Ten sam tytuł przez niemal dwa lata dzierżył właśnie Gonzalez i teraz chciałby go odzyskać.

  • 25.08. Tokio, Ryota Murata vs. Akio Shibata

Zawodowy debiut Muraty w kategorii średniej. Japończyk jest złotym medalista olimpijskim z Londynu i wicemistrzem świata z turnieju MŚ w Baku w 2011r.

TT

Reklamy

Fonfara przed wielką szansą

Najsłynniejszy kibic Legii Warszawa wśród bokserów stoczy jutro pojedynek, który może być przepustką do wielkiej kariery. Jeśli zwycięży zostanie, drugim po Krzysztofie Włodarczyku, aktualnym mistrzem świata w boksie z Polski.

Andrzej Fonfara – fot. flckr.com by leyla.a/CC

Na szali piątkowego pojedynku jest pas IBO kategorii półciężkiej; w przeszłości jego posiadaczami byli m.in. Roy Jones Jr., Antonio Tarver czy Bernard Hopkins. I choć, mówiąc delikatnie, nie jest to najbardziej prestiżowa organizacja w tej kategorii, to lepsze to niż pas Polsatu…

Przeciwnik, Amerykanin Tommy Carpency, jest oczywiście w zasięgu Polaka. Powiedziałbym nawet, że Fonfara jest tutaj faworytem. Karpency z pewnością nie należy do wybitnych pięściarzy; przegrywał już ze średniakami jak Karo Murat czy anonimowy Rayco Saunders. Jedyne duże nazwisko z jakim przyszło mu walczyć to: Nathan Cleverly, który jednogłośnie pokonał go na punkty. I choć Fonfara również ma na koncie porażki z mało znanymi przeciwnikami, to kończący się właśnie rok był dla niego bardzo udany.

Przypomnijmy: w marcu Fonfara zastopował w pochodzącego wymagającego Byrona Mitchella, a cztery miesiące później zdecydowanie pokonał legendę tej kategorii wagowej, Glenna Johnsona. Choć Jamajczyk przegrał 4 z ostatnich 6 walk, to jego nazwisko liczy się na świecie. Dzięki tej walce zwrócił na siebie uwagę, a internetowe wydanie prestiżowego magazynu „The Ring” poświęciło mu jeden z odcinków serii „Nowe twarze”. Doug Fisher pisał wówczas: „ma dobrą technikę i styl odpowiednio dopasowany do wysokiego i smukłego zawodnika. Potrafi trzymać rywala lewym prostym na dystans. Ponadto, ma za sobą lojalne wsparcie społeczności lokalnej i potencjalnie dużą bazę fanów z Polski i mieszkającej w Stanach Polonii”.

Spośród wszystkich polskich pięściarzy, Fonfara to osobny przypadek. Od drugiej zawodowej walki boksuje w USA. Przygotowuje się do walk pod okiem, znanego wszystkim kibicom Andrzeja Gołoty, Sama Colony. Znają go kibice z Illinois, i to nie tylko Polscy emigranci. To poparcie widać podczas gal, w których bierze udział. Choć Fonfara jest produktem szkółki Gwardii Warszawa, to zawodowego boksu nauczył się już za oceanem.

Zwycięstwo i zdobycie pasa IBO postawi Polaka w pozycji wyjściowej do walki                   z największymi nazwiskami tej kategorii. Będziemy trzymać kciuki!

TT